Wyprawa na
nieznany Tajwan dobiegła końca! Jak wyglądała? Zaskakująca, magiczna, smakowita,
niebezpieczna, niewygodna, gorąca, uśmiechnięta i totalnie
odwróciła moją codzienność do góry nogami na dwa tygodnie. Przejeżdżając całą wyspę mieszkałam przez większość czasu korzystając z couchsurfingu, myślę że udało mi się ugryźć od kuchni zwyczaje tego przedziwnego
kraju z perspektywy samych mieszkańców (gościnnych do granic możliwości!)
Przez większość wyjazdu mój dostęp do internetu był dość ograniczony, więc codziennie
wieczorem pisałam do przyjaciół i rodzinki wiadomość opisującą cały dzień kosmicznych wrażeń. Prawie codzienna dawka opowieści zebrała się w dość ciekawą relację - pomyślałam, że ciekawie byłoby połączyć te wrażenia ze zdjęciami. Idąc za tą myślą, co piątek na blogu lądować będzie epistolarna relacja z tego przedziwnego kawałka innego świata.
Jako zapowiedź zostawiam małą skakaną zajawkę. Wyjeżdżając szukałam pomysłu na serię zdjęć, które będą zabawną pamiątką z wyjazdu - ostatecznie postanowiłam pośmiać się z samej siebie :> Zdjęcia są migawką ze wszystkich ważniejszych dla mnie miejsc, poukładane wg pory dnia: na niektórych jest więcej ugryzień, siniak na nodze znika i się pojawia a autorzy zdjęć wybierali różne kadry. Nie miałam pojęcia, czy
zestawione będą do siebie pasowały, ale kiedy zebrałam je w całość - ciężko mi było przestać się śmiać :>
Hualien
Ruifang
Kaohsiung
Kaohsiung
Shifen
Santiaoling
Taroko
Kaohsiung
Taroko
Taroko
Jiufen
Taroko
Taroko
Taroko
Santiaoling
Kaohsiung
Santiaoling
Jiufen
Hualien
Hualien
Tajpej
Hualien
Kaohsiung
Hualien























